powrót

WSTĘP

         Rejestrem utartych połączeń wyrazowych zajmowały się już najstarsze słowniki języka polskiego, na przykład: Knapiusza (XVI w.), Troca (XVII w.), Lindego (pocz. XIX w.). Słownik frazeologiczny autorstwa St. Skorupki obejmuje materiał frazeologiczny występujący od połowy XVIII w. do czasów współczesnych.

        Co to jest „frazeologia”?

Frazeologia jako termin naukowy ma dwa znaczenia:

1)     zasób pewnych związków wyrazowych

2)     nauka o tych związkach

Ten dział wiedzy o języku, jakim jest frazeologia, nie został jeszcze dostateczni opracowany. Brak podstaw teoretycznych frazeologii jako nauki, nie uporządkowano terminologii. St. Skorupka klasyfikuje związki frazeologiczne opierając się na kryterium formalnym i na ocenie stopnia zespolenia wyrazów wchodzących w skład tego  związku. Klasyfikując związki pod względem formalnym, charakteryzujemy je gramatycznie. Dzieląc związki wyrazowe według tego kryterium otrzymujemy:

a)     wyrażenia

b)    zwroty

c)     frazy

Oprócz przedstawionego podziału związków wyrazowych należy wprowadzić inne rozróżnienie, którego podstawą jest ocena stopnia zespolenia wyrazów wchodzących w skład związku. I tak rozróżniamy:

a)     związki luźne, czyli tworzone każdorazowo

b)    związki stałe, czyli związki nie tworzone na nowo, ale w sytuacjach odpowiednich odtwarzane

c)     związki łączliwe, czyli takie związki, w których jeden z członów jest wymienny tylko w granicach kilku lub kilkunastu synonimów

         Dla dopełnienia obrazu frazeologii, oprócz podstawowych pojęć, należy poznać źródła wciąż powiększających się jej zasobów słownych. Starsze, tradycyjne złoża polszczyzny pochodzą przede wszystkim z takich dziedzin jak:

-rolnictwo np.: zbierać plony, siać niezgodę

-rzemiosło np.: robić na jedno kopyto, skórka za wyprawkę

-wojskowość np.: strzał ślepym nabojem, kruszyć kopie

Również obserwacja gestów, zachowania się ludzi, zwierząt, pozwala wskazać frazeologizmy, np.: robić wielkie oczy, patrzeć spode łba, przewracać do kogo oczami. Fundamenty wspólne narodom Europy, w znaczny sposób powiększyły nasz zasób frazeologiczny. Najbogatszym źródłem wpływów jest Biblia. Oto niektóre wyrażenia i zwroty:

-palec Boży, kraina szczęśliwości, złoty cielec, kainowe piętno

-umywać ręce, pracować w pocie czoła, wołać o pomstę do nieba.

Drugim, obok chrześcijaństwa, wspólnym pniem, z którego wyrosły liczne frazeologizmy we wszystkich językach europejskich, jest mitologia, literatura i historia starożytna. Tak więc, starsza warstwa frazeologii pochodzi przede wszystkim z obserwacji otaczającego świata, ze wspólnego narodom podłoża kulturowego.

W jaki sposób ten związek kulturowo- filozoficzny wykorzystuje polska literatura renesansowa przedstawię na wybranych przykładach z „Trenów” Jana  Kochanowskiego.

TREN I (w. 1-2)

„Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe

I lamenty, i skargi Simonidowe,

Wszytki troski na świecie(...)

łzy Heraklitowe’           

Według T. Sinki jest to wyrażenie przysłowiowe u pisarzy starożytnych. „Bohaterem” jest Heraklit z Efezu (ok.540-480 p.n.e.), filozof grecki, który uważany był potocznie w starożytności za zdecydowanego pesymistę, płaczącego wciąż nad znikomością spraw, losów ludzkich.Tak więc odwołanie się Kochanowskiego do nazwiska Heraklita podkreśla rozpacz i beznadziejne położenie osieroconego ojca.Współczesna polszczyzna nie notuje takiego frazeologizmu, w jego miejsce powstały wyrażenia:

„łzy bólu, goryczy, rozpaczy”,

które jednak nie oddają całego ładunku uczuciowego zawartego we frazeologizmie ”łzy, płacze Heraklitowe”. 

skargi Simonidowe’

Simonides(556- 468 p.n.e.) był greckim poetą lirycznym pisującym również treny i epitafia, m. in. na cześć Greków poległych pod Termopilami. W utworze „Lament Danai” wyraził lamenty matki, która wraz z dzieckiem została wrzucona do morza. Odwołanie się Kochanowskiego do tej postaci, podobnie jak w wyrażeniu poprzednim, powoduje gradację, natężenie bólu ojcowskiego. Nam współczesne frazeologizmy nie notują w swoim zbiorze tego wyrażenia. Według St. Skorupki skarga może być ”bolesna, cicha, głośna, gorzka, rzewna, żałosna”.

TREN X (w.1-4)

„Czyś ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona

I tam w liczbę aniołków małych policzona?

wszytki nieba’

J. Pelc w swych przypisach do Trenu X objaśnia ten frazeologizm w dwojaki sposób:

-         według dawnych wierzeń niebo, podobnie jak i cały wszechświat, dzieliło się na sfery.

Św. Paweł (II list do Koryntian 12,1). pisze, że został przeniesiony do trzeciego nieba, a nieb tych, jak planet, było siedem. Wierzenie to jest potwierdzone do dziś funkcjonującym frazeologizmem: być w siódmym niebie lub siódme niebo. Platon w swym utworze „Fajdros” nazywa tę przestrzeń „miejscem nadniebnym”, gdzie miały przebywać dusze przed urodzeniem. „Słownik polszczyzny XVI w.” podaje charakterystyczne wyrażenia, w których rzeczownik niebo występuje: „wszystkie nieba, nieba boże, przechodzić niebiosa, mieszkać nad wszystkimi nieby”.

 „Boże, który mieszkasz nad wszytkiemi nieby”

  (Kochanowski Psalm 188)

 

 „Kiedy twóy syn miał wstąpić

na pałac wysoki

Przechodząc wszstkie nieba

I wszystkie obłoki”

(Siebeneicherowa „Rozmyślania”)

 Frazeologia współczesnego języka polskiego łączy niebo z magiczną liczbą siedem, na przykład „być w siódmym niebie”, czyli zaznać najwyższego szczęścia. Związek frazeologiczny użyty przez Kochanowskiego ma charakter stały, a nawet skostniały, gdyż jest zrozumiały tylko poprzez odwołanie się do wyobrażeń Greków, Rzymian o budowie wszechświata.

 TREN X (w. 5-6)

 „Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe 

Wyspy zaprowadzona?(...)”

szczęśliwe wyspy’

W tych wersach Trenu X pojawiają się różne wyobrażenia miejsc pośmiertnych: chrześcijańskiego raju i mitologicznych szczęśliwych wysp. Te mityczne wyspy znajdowały się na zachodnich krańcach ówczesnego świata. Władał nimi Kronos. W miejscu tym panowała wieczna radość i szczęście, a dostawali się na nie, również za życia sławni bohaterowie. St. Skorupka w swoim słowniku notuje wiele związków frazeologicznych z rzeczownikiem „szczęście” lub przymiotnikiem „szczęśliwy”, jednak nie ma wspomnianego frazeologizmu. Również „Słownik wyrazów bliskoznacznych” nie notuje tego wyrażenia jako synonimicznego do rzeczownika ”raj, niebo”. Pewnej analogii pomiędzy frazeologizmem ”szczęśliwe wyspy”, a frazeologizmem „szczęśliwy kraj” można doszukiwać się, mając na uwadze zawartość treściową słowa” szczęśliwy” w odniesieniu do ograniczonego terenu:

„ - prosperujący, obfitujący we wszystko, nie przeżywający kataklizmów”.

Wł. Kopaliński utożsamia „szczęśliwe wyspy” z Elizjum- krajem wiosny, szczęścia, miejscem pobytu dusz błogosławionych zmarłych.

 TREN X (w. 6-8)

 „(...) Czy cię przez tęskliwe

Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem

Niepomnym,że ty nie wiesz nic o płaczu mo<jem>?

tęskliwe jeziora’

  Według wierzeń starożytnych Greków w podziemnym świecie znajdowały się wody, bagna, rzeki podziemne nazywane smutnymi, ponieważ były częścią świata umarłych. „W przedsionku piekielnego państwa (...) zaczynają się błota i grzęzawiska Acherontu (rzeki boleści), którego woda łączy się ze strumieniem Styksu w koryto Kokytosu (rzeka lamentu), od którego bierze początek rzeka Lete, rzeka zapomnienia. Kto z niej napije się wody, traci pamięć wszystkiego, co widział i przeżył na ziemi”, tak J. Parandowski opisuje to miejsce. Frazeologizm ten nie funkcjonuje w języku współczesnym. Z fragmentu cytowanego mitu o Charonie wynika, że „zdrojem niepomnym” nazywano rzekę Lete. To Charon- przewoźnik przeprawia dusze za drobną opłatą przez tę krainę wód, do krainy zmarłych. „Słownik frazeologiczny języka polskiego” podaje frazeologizm „rzeka, zdrój zapomnienia (woda letejska, Leta)” z adnotacją: potoczny.

TREN X (w.9-10)

 „Czy, człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze,

 Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?(...)”

 ‘wzięłaś...piórka słowicze’

 J. Pelc stwierdza, że przemiany człowieka lub jego duszy w postać słowika były w mitologii i poezji antycznej dość częste. Opisywał je Owidiusz w swych „Przemianach”. Również Platon w „Państwie”, pisząc o wędrówce dusz podaje przykład śpiewaka Tumirysa, którego duch po śmierci funkcjonował w ciele słowika. „Mitologia” J. Parandowskiego wyjaśnia, ze w słowika zamienili bogowie Filomelę, siostrę Prakne i żonę Tereusa, gdy ten wyznawszy Filomeli miłość, w obawie przed żoną, zamknął ją w lesie. Tak więc wydaje się najtrafniejszym przyjęcie na nasz użytek wersji tłumaczącej ten frazeologizm jako wędrówkę dusz. Język współczesny nadał ironiczne i pejoratywne zabarwienie zwrotowi: ”stroić się w cudze piórka”, oznacza to tyle co „przywłaszczyć sobie cudze godności, zaszczyty; korzystać z cudzych zasług; przypisywać sobie cudze zasługi”. Nie możemy więc stwierdzić, że opisywany frazeologizm występuje w swym podstawowym znaczeniu w języku polskim.

 TREN XIV (w. 1-2)

„Gdzie te wrota nieszczęsne, którymi przed laty

Puszczał się w ziemie Orfeus szukając swej straty”

wrota nieszczęsne’

 W zacytowanych wersach zapisana jest aluzja do mitu o Orfeuszu, znakomitym śpiewaku i lutniście, który po śmierci ukochanej Eurydyki ruszył do państwa podziemnego, aby ją odzyskać. J. Parandowski opisując Hades wspomina o olbrzymiej bramie wspartyej na kolumnach diamentowych, zamykających wejście do zamku. Orfeusz w poszukiwaniu żony dotarł aż do wrót państwa umarłych. Tę samą drogę pragnąłby odnaleźć i Kochanowski... Polszczyzna XX-wieczna przyjęła ten frazeologizm w zmienionej wersji: wrota śmierci, funkcjonujący jednak w znaczeniu przenośnym.

 TREN XIV (w. 5-6)

 „Srogi jakiś przewoźnik wozi blade cienie

I w lasy niewesołe cyprysowe żenie”

srogi przewoźnik’ 

Charon, syn Nocy, przewoźnik dusz przez rzekę Styks za przewóz żąda obola; ci, którzy go nie mają pozostaną nad brzegiem Styksu i będą się tam błąkać przez całą wieczność. Srogi przewoźnik przewozi dusze do krainy cieni, czyli Elizjum lub Hadesu. W obecnej frazeologii nie zachowało się to wyrażenie.

 TREN XV (w. 20-22)

  „(...) A wasze prętkie strzały albo łuk co czyni

 Niepochybny, o Febe i mściwa bogini?”

 ‘mściwa bogini’

 Mściwą boginią została nazwana Diana, która wraz z Febe wystrzelała z łuku czternaścioro dzieci Niobe. Według innego mitu Diana „była tą samą Artemidą, którą czczono w Taurydzie, okrutną boginią, wymagającą ofiar z ludzi”.

 TREN XV (w. 25-28)

 „Nowa pomsta, nowa kaźń hardą myśl potkała;

 Dziatek płacząc Njobe sama skamieniała (...)”

Njobe...skamieniała’

 Niobe, siostra Pelopsa, żona króla tebańskiego Amifona, była matką czternaściorga dzieci. Jednakże utraciła je wszystkie w wyniku zemsty dokonanej przez dzieci Leto: Apollina i Artemidę. Matka w bólu i rozpaczy uciekła za morze, Zeus zaś zlitował się nad jej łzami i zamienił ją w kamienny posąg, „który nadal(...) płacze rzęsistymi łzami”. Słownik frazeologiczny podaje: „być z kamienia”:

a)     mieć serce z kamienia (być nieczułym, niewzruszonym)

b)    być wytrzymałym, odpornym psychicznie i fizycznie

Tak więc są to zwroty wykorzystujące jeden z członów tworzących frazeologizm omawiany. 

TREN XVI (w. 5-8) 

 „ (...) Czy mię sen obłudny frasuje

Który kościanym oknem wylatuje

A ludzkie myśli tym i owym bawi,

Co błąd na jawi”.

sen...[kościanym] oknem wylatuje’

 Starożytni wierzyli, że sny wychodzą z podziemia dwiema bramami:

przez bramę z kości słoniowej - sny fałszywe

i przez bramę rogową - sny sprawdzające się.

W zacytowanych wersach Trenu XVI jest więc mowa o snach- marach, które nie sprawdzają się na jawie. Frazeologizm przejęto do współczesnego zasobu frazeologicznego języka pod zmienioną postacią, wiążąc związek z czasownikami: „sen przychodzi, nadchodzi, nadlatuje, przylatuje”. W „Odysei” Homera Penelopa mówi do Odyssa:

 „- Gościu, zaiste próżne są twe sny, a ich mowa bez związku i nie wszystko ludziom się spełnia. Dwie są bowiem bramy zwiewnych snów: pierwsza z rogu, druga z kosci słoniowej”.

 TREN XVI (w. 15-16)

 „A póki wełny skąpej prządce zstaje,

  Śmierć nam za jaje”.

 ‘wełny ...prządce zstaje’

 Prządki, to według mitologii greckiej Mojry (Parki), które są córkami Nocy. Mojry przędą nić żywota ludzkiego, którą najstarsza z nich Atropos- Nieodwracalna, przecina w godzinę śmierci. Przymiotnik „skąpa”, jakim autor Trenów określił rzeczownik „prządka” wskazuje na to, iż życie ludzkie trwa zbyt krótko. „Słownik frazeologiczny języka polskiego” podaje frazeologizm: „nić życia przerywa się” jako przenośne określenie zgonu człowieka.

 TREN XVI (w. 41)

„Czasie, pożądanej ojcze niepamięci!”

 ‘czasie...niepamięci’

 Apostrofa do czasu (gr. Chronos) jako upragnionego zapomnienia, potęguje uczucia bólu i cierpienia odczuwane przez osieroconego ojca. Omawiany frazeologizm w polszczyźnie nie funkcjonuje, jednakże ukazując na czas, jako zapomnienie po życiowych katastrofach, związek nawiązuje do powszechnie używanych sentencji: „Czas najlepszy doktor” lub „Czas goi rany”

 TREN XIX (w. 4-5)

 „Ledwie mię na godzinę przed świtaniem swymi

 Sen leniwy obłapił skrzydły czarnawymi”.

 ‘sen...obłapił[skrzydły] ‘

 Sen- gr. Hypnos był synem Nocy i bratem Śmierci, stąd bóstwo to jest przedstawiane ze skrzydłami barwy czarnej. „Mitologia” Parandowskiego rozszerza wyjaśnienie Pelca: „...(Hypnos) zwykle w ręku trzyma kwiaty maku, czasem zaś ma skrzydła u ramion lub u kapelusza(...).” Wśród współczesnych frazeologizmów zbliżonych do opisywanego są takie, które odsyłają do wyobrażeń o śnie jako zjawisku ze „skrzydły czarnawymi”: „sen pada”, ”sen nadlatuje, przylatuje”. 

TREN XIX (w. 89-90)

„Śmierci zniknąć nie mogła, by też dobrze była

Onę dawną Sybillę wiekiem swym przeżyła” 

dawną Sybillę’

 Według J. Pelca „dawna Sybilla” to wieszczka italska, kumejska, słynąca z długowieczności (żyć miała ok. tysiąca lat) i mądrych proroctw. J. Parandowski wiąże postać wróżki Sybilli z księgami Sybillińskimi. Księgi te podawały radę na usunięcie każdego nieszczęścia: rada ta za każdym razem brzmiała tak samo- nakazywała sprowadzenie do Rzymu nowego bóstwa.We współczesnych frazeologizmach funkcjonuje wyrażenie „sybillińskie księgi-księgi z proroctwami (Sybilli)”

ZAKOŃCZENIE

Przedstawione przykłady pozwalają wyciągnąć następujące wnioski.

Frazeologia biblijna i klasyczna nawzajem się przenika, szczególnie w tym zakresie słownictwa, które dotyczy obrazu śmierci i krainy zmarłych. Mitologia nazywa krainę umarłych królestwem Persefony, krainą cieni. Znajduje się ona pod ziemią. Zmarli są tam przewożeni przez wodę. Biblia natomiast wspomina o krainie nazywanej Szeol, która również jest gdzieś pod ziemią, a znajdujący się tam zmarli są cieniami.

Śmierć- to sen. Antyk zamiennie używał tych pojęć: „somnus”- „mors”. W kulturze polskiej przed Janem z Czarnolasu M. rej powołując się na Pismo św. W swym „ Wizerunku własnym żywota poczciwego”, nazywa śmierć snem zniewalającym. J. Kochanowski używa z kolei całej gamy frazeologizmów na określenie śmiertelnego snu (patrz Tren VII).

Tak więc starsza warstwa kultury zlewa się, czerpiąc z kultury klasycznej i biblijnej. Zebrane przeze mnie frazeologizmy nazywają miejsca i postaci mitologiczne, jednakże nie są one obce kulturze chrześcijańskiej. Frazeologizmy wywodzące się z mitologii w przeważającej części nie są notowane przez obecnie wydawane słowniki frazeologiczne. Są też mało używane, a nawet w znacznej mierze niezrozumiałe dla „dzisiejszych” użytkowników języka. Wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy jest, jak się wydaje, słaba czy nawet bardzo słaba znajomość Biblii i mitologii wśród szerokich mas społeczeństwa. Odejście od kształcenia klasycznego na rzecz okrojonego programu poświęconego mitom, przyniosło negatywne i szybko postępujące zmiany w języku. Dlatego stosownym wydaje się być przypomnienie trwałości związku literackiego języka polskiego z tymi źródłami.

BIBLIOGRAFIA                                                             powrót